Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Win7. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Win7. Pokaż wszystkie posty

15 listopada 2013

Windows – ile wynosi czas życia rekordów w DNS?

Ostatnio zmieniałem ustawienia DNS na pewnym serwerze i zauważyłem pewne rozbieżności w czasie życia rekordów DNS. Zweryfikowałem ten temat, przy okazji odświeżając sobie wiedzę dotyczącą ustawień DNS w różnych wersjach Windows. Tak naprawdę zmiany pomiędzy kolejnymi wersjami nie są duże. Pierwszym parametrem, jaki możemy ustawić, jest domyślny czas życia rekordu dla danej strefy DNS, ustawiając odpowiednią wartość w rekordzie opisującym strefę (SOA). Domyślnie jest to jedna godzina, co łatwo możemy zmienić z konsoli graficznej - HOW TO: Modify Time to Live on Domain Name System Records.

image

Jednakże ustawienie te, jak łatwo się przekonać weryfikując właściwości poszczególnych rekordów, dotyczy wyłącznie obiektów dodawanych statycznie przez administratora. Dla rekordów tworzonych dynamicznie wygląda to zupełnie inaczej - rekordy A i PTR rejestrowane przez usługę Net Logon (np. rekordy SRV usług udostępnianych przez kontrolery domeny) mają ustawiany czas życia (TTL) o wartości 10 minut. Rekordy rejestrowane przez usługę DHCP Client domyślnie mają TTL ustawiany na 15 minut. Rekordy tworzone przez usługę DNS Server service (w większości wypadków są to rekordy zgłaszane przez serwery/stacje robocze poprzez usługę DNS Client) mają domyślnie ustawiony TTL na 20 minut. I takich rekordów, w domenie ze stacjami roboczymi Windows 7/8 jest najwięcej. Oczywiście w większości wypadków takie ustawienia są wystarczające, jednak czasami chcemy zmienić domyślny czas dla niektórych hostów, np. dla wybranych serwerów. Można to zrobić poprzez klucz w rejestrze na wybranych hoście:

HKEY_LOCAL_MACHINE\SYSTEM\CurrentControlSet\Services\Tcpip\Parameters\DefaultRegistrationTTL

Klucz jest typu REG_DWORD i domyślnie ma wartość 0x4B0 (1,200 sekund = 20 minut). Możemy to zmienić na dowolną wartość z zakresu: 0x0 - 0xFFFFFFFF sekund – np. 0xE10 (1 godzina), a nawet 0x15180 (24 godziny), choć jak dla mnie to już lekka przesada. Więcej ustawień modyfikujących parametry ustawień klienta DNS można znaleźć w artykule KB 246804.

Możemy to również zmienić poprzez GPO:

DNSTTL

11 kwietnia 2012

MCSE po nowemu

12 lat temu uzyskałem tytuł MCSE (Microsoft Certified System Engineer) z technologii Windows NT Server 4.0. Co ciekawe tytuł nadal jest ważny w odróżnieniu od tytułu Certified Netware Engineer (teraz znany pod nazwą Certified Novell Engineer, bo nie ma już systemu Netware Uśmiech), który zdobyłem 19 lat temu. MCSE był przez szereg lat wyróżnikiem wiedzy i pewnego rodzaju gwarantem jakości osób zajmujących się wdrożeniami technologii Microsoft, do tego stopnia, że wiele firm w zapytaniach ofertowych stawiało wymagania na udział w projektach migracji MCSE z technologii Windows 2008 (sic!). Microsoft wprowadził sporo zamieszania zastępując tytuły MCSA/MCSE w roku 2005 nową kategorią tytułów MCTS/MCITP. Teraz, kiedy firmy stopniowo zaczęły przyzwyczajać się do nowych kategorii tytułów, pojawiła się ponownie bardziej rozbudowana kategoria certyfikatów, wykorzystująca stare skróty, ale z nowym znaczeniem. Pisałem miesiąc temu o nowych certyfikatach z Private Cloud, a teraz pojawiły się bardziej szczegółowe dane o nowych tytułach:

  • Microsoft Certified Solutions Associate (MCSA)

Associate to początek ścieżki, dla osób zdobywających doświadczenie w IT. Dlaczego nie Administrator? Dobre pytanie – przynajmniej tłumaczenie na polski byłoby bardziej czytelne Uśmiech

  • Microsoft Certified Solutions Expert (MCSE) &
    Microsoft Certified Solutions Developer (MCSD)

Bardziej  zaawansowany tytuł, mający opisywać wiedzę ekspercką, chociaż jak dla mnie jest to pewne szafowanie tym tytułem. Znowu pojawia się pytanie – dlaczego Engineer był niewystarczający? W starych ścieżkach certyfikacyjnych na tytuł MCSE trzeba było zdać 6 egzaminów i wykazać się sporą wiedzą na wielu płaszczyznach, teraz MCSE wymaga wg. mnie mniej wysiłku, w zamian za co można tytułować się “ekspertem”. Jak na razie mam mieszane uczucia co do szafowania tym określeniem. Na Elektronice był kiedyś dowcip o tym, czym różni się technik elektronik od inżyniera i doktora elektronika… Czas pokaże, na ile uzyskany w nowej nomenklaturze tytuł Eksperta będzie lepszy od MCITP, MCSA czy też MCTS. Dla programistów odpowiednikiem tytułu MCSE jest Microsoft Certified Solutions Developer (MCSD).

  • Microsoft Certified Solutions Master (MCSM)

Najwyższym poziomem w nowej ścieżce kompetencyjnej ma być MCSM, .tutaj brak jeszcze zbyt wielu szczegółów, za jakiś czas zobaczymy, na ile jest on możliwy do zdobycia i czy będzie tak samo kosztowny jak dotyczasowy Microsoft Certified Master (osoby z tytułem MCM w Polsce można policzyć na palcach jednej ręki).

image

Na pewno warto próbować – na początek Microsoft ogłosił ścieżkę certyfikacyjną MCSE dla Private Cloud (czyli de facto System Center 2012 podbudowane wiedzą administracyjną z serwera Windows 2008 – co ciekawe w opisie ścieżki widać jako podstawę tytuł MCSA: Windows Server 2008, a nie MCITP - System Administrator, jak wynika z egzaminów) oraz dwie ścieżki MCSE i jedną MCSA z SQL Server 2012.

Przy okazji pojawiła się nowa promocja egzaminacyjna – kupując egzamin na obecną wersję systemu (Windows 7, Windows 2008, SQL 2008, Visual Studio 2010), dostaniemy bezpłatny voucher na egzamin z nowej wersji produktu.

11 marca 2012

Dual boot Windows 8 Server z pliku VHD

Ściągnąłem sobie tydzień temu instalkę Bety Servera 8 i zainstalowałem sobie jako maszynę wirtualną, ale nie bardzo mogłem nim się pobawić z braku czasu. Na swoim notebooku mam już dwie instancje systemu, więc nie miałem wolnej partycji na instalację kolejnego systemu. Ale od czego jest możliwość bootowania z pliku vhd? Procedura przygotowania maszyny jest bardzo prosta:

  1. Tworzymy na dowolnym dysku katalog dla pliku vhd – np. C:\VHD
  2. Montujemy obraz Windows 8 ISO lub np. 7zipem otwieramy plik
  3. Znajdujemy obraz instalacyjny \sources\install.wim i kopiujemy do utworzonego katalogu C:\VHD
  4. Pobieramy skrypt Install-WindowsImage.ps1 i kopiujemy do tego samego katalogu C:\VHD
  5. Tworzymy dysk VHD przy pomocy narzędzia diskpart:
  • > diskpart
  • > create vdisk file=”[drive]:\vhd\winsrv8.vhd” maximum=40000 type=FIXED # może być również EXPANDABLE
  • > select vdisk file=”[drive]:\vhd\winsrv8.vhd”
  • > attach vdisk
  • > create partition primary
  • > assign letter=W   #dowolna, anulujemy okienko z prośbą o sformatowanie dysku, zrobimy to z diskparta
  • > format quick fs=ntfs label=WINSRV8
  • > exit

Teraz wykorzystujemy skrypt pobrany w pkt. 4 do instalacji systemu na dysku. Odpalamy powłokę PowerShell, a następnie sprawdzamy, czy możemy uruchomić skrypt pobrany z internetu (Execution policy musimy mieć ustawione na unrestricted, co nie jest domyślnym ustawieniem):

PS> set-executionpolicy unrestricted

Teraz sprawdzamy ile możliwości mamy do wyboru przy instalacji, a następnie wybieramy (ja wybrałem opcję czwartą – wersję Datacenter z GUI)

 image

PS> .\Install-WindowsImage.ps1 –WIM C:\vhd\install.wim

PS> .\Install-WindowsImage.ps1 –WIM C:\vhd\install.wim –Apply –Index 1 –Destination W:

W zależności od typu dysku instalacja może trwać od minuty (SSD) do 15 minut (SATA 5400). U mnie trwała 9 minut.

Kolejnym krokiem jest dodanie opcji bootowania z pliku vhd:

> bcdboot w:\windows

Po wykonaniu komendy sprawdzamy, czy pojawiła się kolejna opcja

> bcdedit /v

image

Jeżeli chcemy, żeby serwer Windows 8 miał właczoną wirtualizację musimy dodać dodatkowo opcję startową hypervisorlaunchtype auto dla odpowiedniej instancji systemu:

  • Zapisujemy GUID instancji Windows 8 wyświetlonej przez bcdedit /v
  • Na wszelki wypadek robimy kopię 
  • > bcdedit /export “\temp\bcdbackup”
  • Dodajemy parametr startowy:
  • > bcdedit /set {56fc47d3-e81c-11e0-85bc-db143fec39f8} hypervisorlaunchtype auto

I gotowe.

Na podstawie postu na blogu hyper-v.nu.

30 czerwca 2011

USMT czy MUST?

Ciekawe narzędzie przydatne przy migracjach stacji roboczych – dla tych co nie lubią linii komend MUST jest prostą nakładką graficzną pozwalającą wykonać podstawowe operacje przy migracji profili użytkowników. Zamiast przeklikiwać się przez USMT 4.0 możemy skorzystać z intuicyjnej nakładki graficznej.

image

Narzędzie jest darmowe i będzie przez autora rozwijane.

21 maja 2011

Indykator stanu sieci

Fajny drobiazg, pokazujący statystyki połączenia sieciowego, można znaleźć tutaj. Co prawda w plikach z opisem w języku polskim jest mała literówka – plik pl-PL.xml ma etykietę nr 17 niepoprawnie oznaczoną (Label <> label), ale narzędzie jest przydatne – Vist I Windows 7 nie pokazują ani prędkości, ani statystyk połączenia z internetem, czego czasami mi brakuje.

Network Activity Indicator pokazuje podstawowe statystyki w Tray’u (rysunek 1), a po kliknięciu w ikonę widać dużo bardziej szczegółowe informacje (rysunek 2). Oczywiście można odpalić Resource Monitor, gdzie są pokazywane na bieżąco statystyki połączenia sieciowego, ale tak jest dużo szybciej.

image

image

04 listopada 2009

70-685 Zdany

Do listy MCITP doszedł kolejny - dzisiaj sprawdziłem na stronie Prometrica status zdawanych egzaminów Beta i przy pozycji 71-685 pojawił się status - Passed. Co ciekawe, chociaż na stronie z informacją o egzaminie jest wskazanie na tytuł MCITP: Enterprise Desktop Support Technician 7, to na stronie z listą certyfikatów dla Windows 7, takiej specjalizacji nie ma :( . Mam nadzieję, że niebawem się pojawi.

16 sierpnia 2009

Antywirusy dla Windows 7

Po zainstalowaniu Windows 7 jednym z pierwszych zadań był oczywiście wybór antywirusa. Niestety, okazało się, że oprogramowanie, jakie używam w firmie, jak na razie nie obsługuje Windows 7 x64. Wcześniej na etapie RC testowałem oprogramowanie AVG, Symantec SEP i TrendMicro, które sprawowały się na wersji x86 powiedzmy że poprawnie. Teraz postanowiłem ponownie przetestować produkty Symanteca. Na pierwszy ogień poszedł Norton Antywirus 2010 w wersji Beta. Interface całkiem ciekawy, niestety , jedna z usług dosyć często sygnalizowała błąd – tak to w betach czasem bywa i niestety miała okres ewaluacji tylko 14 dni.

Niestety pomimo tego, że aktualna wersja SEP 11 MR4 MP2 działała poprawnie z wersją Windows 7 RC (chociaż instalacja była trochę zakręcona), to nie działa ona poprawnie z wersją RTM. W związku z tym zainstalowałem wersję beta SEP 11 RU5, który ma być dostępny w wersji finalnej na początku września. Wygląda podobnie jak poprzednie wersje, chociaż jego nazwa wskazuje, że Symantec postanowił zmienić oznaczenia kolejnych wersji – zamiast MR5 (maintenance release) jest teraz RU5 (release update), podobnie jak w Exchange Serverze. Ważne że pracuje efektywnie i wydajnie.