Virtual Study

12 listopada 2010

Microsoft TechEd Europe 2010

teched01

Kilka dni przeleciało jak z bicza strzelił. Nic dziwnego - jak konferencja trwa od 8 do 19 to nie wiadomo kiedy przychodzi noc, a potem człowiek się nawet nie obejrzy jak trzeba wyjeżdżać. Konferencja zaczęła się w poniedziałek w połowie dnia, co pozwoliło mi wyjechać z Warszawy tego samego dnia rano. Pierwsza niespodzianka czekała mnie przy rejestracji - a właściwie nie czekała. W tym roku po raz pierwszy zamiast plecaków lub toreb na notebooki organizatorzy przygotowali dla uczestników konferencji … worki na kapcie. Jednak jako personel nawet tego nie dostałem. Na szczęście miałem awaryjny plecaczek, co trochę uprościło mi życie.

teched02

W tym roku zamiast stoisk Ask The Expert przygotowano pawilon Technical Learning Center. W hali umieszczono stoiska różnych technologii - oczywiście była modna w tym roku chmura i Azure, Windows 2008 R2 i nowości w SP1, produkty z grupy System Center i Forefront (łącznie z prawie finalną wersją Security Essentials 2010 i betą SCCM.vNext). Był również Windows Phone 7, SQL Server, Sharepoint, Visual Studio, a nawet osobne stoisko miał Internet Explorer 9. Dla mnie jednak najważniejsze były stoiska Exchange Servera no i Lynca. Obok była też budka Office365, gdzie przyjmowano zapisy od osób chętnych do udziału w beta testach. Okazało się, że w tym roku nie starczyło funduszy (a może ktoś po prostu zapomniał) na koszulki dla ekspertów TLC, a nawet dla prelegentów. Oczywiście pracownicy Microsoft dostali polecenie chodzenia w służbowych koszulach z logo firmy, ale w porównaniu z jednolicie ubranymi pracownikami wystawców na stoiskach TLC królowała pstrokacizna.

teched03

W poniedziałek i większość część wtorku dyżurowałem na stoisku Exchange (na zdjęciu powyżej), gdzie wiele osób przychodziło spytać się o kwestie związane z migracją z poprzednich wersji, technologie wysokiej dostępności czy dowiedzieć się po prostu jakie nowości znajdują się w Exchange 2010 i nie tak dawno wydanym Service Packu. Na te tematy można było znaleźć również odpowiedzi na prowadzonych przez specjalistów z Redmond sesjach tematycznych.

Później mogłem pójść na sesje i skorzystać z przygotowanych dla uczestników konferencji laboratoriów.

W środę mieliśmy MVP Day - spotkanie z grupą produktową Unified Communications, gdzie dyskutowaliśmy na temat premiery Lynca i zmianach, które mają się pojawić w następnej wersji Exchange. Wziąłem również udział w spotkaniu ICAB. Tak naprawdę dopiero czwartek mogłem poświęcić na spokojne wzięcie udziału w konferencji, chociaż też nie do końca, bo już po 15 musiałem zbierać się na dworzec.

Konferencja na pewno była interesująca, z mnóstwem ciekawych informacji, chociaż organizacyjnie poprzednie edycje wydaje mi się, że były lepsze. Wiele osób skarżyło się na brak księgarni - w poprzednich latach można było kupić, w naprawdę atrakcyjnych cenach, wiele książek fachowych zarówno Microsoft Press, jak i takich wydawnictw jak O'Reilly czy Wrox. Nie było również sklepiku z gadżetami. Oczywiście to drobiazgi, jednak dosyć zaskakujące. Patrząc na to oraz na nie najlepiej oceniany catering okazuje się, że organizacja warszawskiego MTS była lepsza niż wskazywała na to dyskusja na forum wss.

Na stronie konferencji można już znaleźć prezentacje:

Europe :: 2010 :: Microsoft Tech·Ed

2 komentarze:

WisniA pisze...

Chyba Wrox a nie "Wrax" ;)

Konrad Sagala pisze...

Fakstycznie, była literówka ;)