Virtual Study

25 stycznia 2014

Klienci Office 365 – zapomnijcie o Windows XP i Office 2007

Jakiś czas temu Tony Redmond napisał ciekawy artykuł o problemach z Internet Explorerem 8 po zainstalowaniu CU3 do Exchange. zarówno na tenancie Office 365 jak i Exchange 2013 CU3 on-premises. Przez dłuższy czas miałem nadzieję, że jest to tymczasowy problem, jednakże po zapoznaniu się z informacjami o zasadach wsparcia pakietów Office i Internet Explorer na stronie Wiki Office365 https://technet.microsoft.com/en-us/library/office-365-system-requirements.aspx okazuje się, że prawda jest jeszcze gorsza, niż można by się spodziewać. Z zapisów na stronie jasno wynika, że wspierane są tylko wersje Office objęte pełnym wsparciem (mainstream support). Kilka akapitów niżej jasno jest wyjaśnione dla osób, które nie zrozumiały tego zapisu, że ponieważ Mainstream support skończył się w 2012 roku, to nie będzie poprawiany kod aplikacji w przypadku znalezienia błędów zgodności z Office 2007 i z biegem czasu współpraca będzie coraz słabsza. Podobnie sytuacja wygląda z przeglądarkami Internet Explorer 8, a nawet Internet Explorer 9.
Niestety oznacza to kłopoty dla firm, które jeszcze używają Windows XP i nie zdążą przed kwietniem się zaktualizować do Windows 7, a które chcą używać najnowszej wersji Exchange lub kupiły subskrypcję Office365. Najtaniej i najszybciej można pozbyć się kłopotów wdrażając Chrome lub Firefoxa na komputerach w domenie. Ostatnio poprawiły się możliwości centralnego zarządzania Chrome poprzez Group Policy - Chrome policies for devices i Chrome policies for users, można także znaleźć szablony administracyjne dla Firefoxa. Jednak nadal możliwości zarządzania są uboższe niż ma to miejsce w przypadku Internet Explorera. Ale znam firmy w Polsce, które nie mogąc opuścić platformy XP zdecydowały się na migrację przeglądarek do Chroma. W końcu nie tylko Exchange 2013 nie działą poprawnie w IE8.
Dura lex, sed lex, jak mawiali Rzymianie. Musimy aktualizować systemy i aplikacje, bo świat nie stoi w miejscu, a Microsoft nie ogląda się na maruderów.

1 komentarz:

Ziemek Borowski pisze...

Z tym oglądaniem się na maruderów: powiedz to prometrikowi - lub ich agentom :)